- Nie.

Coś się poruszyło koło garderoby?
wszystkiego, co w naszej mocy. A teraz zginęły dwie kolejne niewinne istoty, by jesteśmy
Patrzę na kolejne zdjęcie – jest w wesołym miasteczku, Kristi siedzi na karuzeli. Na
szczęście zadzwonił jego telefon i odszedł, zabierając swoją kawę.
go o spotkanie. To nie w jej stylu, absolutnie nie. To mężczyźni błagali ją, a ona się tym
– Mam dosyć bzdur, jasne? Gdzie, do cholery, jest moja żona?
otworzył drzwi.
ryzyko, że już nigdy nie odnajdzie O1ivii ani człowieka, który to wszystko zaplanował.
sekundy, a potem znalazła się w wodzie.
– Co? – Hayes się zdziwił. – Gdzie go znalazłeś?
czasu, zanim zapadnie noc.
Woda sięgała im już do pasa. Olivia nie zwracała uwagi na ból i zimno, kręciła dalej. Na
– Nie, ale to ta osoba. Widzicie? Teraz upuściła kopertę.
wariatka odpowiednio ustawiła obiektyw. – No dobra, możemy zaczynać. – Wcisnęła guzik i

- Stół powinien być nieskazitelny, żadnej zmarszczki na serwecie, najmniejszej plamki. - Uniósł kolejno wszystkie sztućce, sprawdzając, czy są wypolerowane do połysku.

Nakręcała się, mówiła coraz głośniej, energiczniej, poczerwieniała na twarzy, zaciskała
A jeśli przez telefon kłamał, a w rzeczywistości jest już w drodze do domu, jak wtedy?
kostnicy mieli też dziewiętnastolatka, który nad ranem dostał pięć kulek w klatkę piersiową.

plastycznego. Shana podniosła głowę i ponownie zajęła się dręczeniem Bentza.

- Wiele przede mną ukrywasz. Nie interesuje mnie, co to jest. Boli mnie tylko, że mi nie ufasz.
- Dlaczego? O czym myślałeś?
Pól godziny później podjeżdżała pod główne wejście St. Charles - opanowana, elegancka, wytworna. Patrząc na nią, nikt by nie odgadł, że zaledwie kilkadziesiąt minut wcześniej została zerwana z łóżka, tak jak nikt nie byłby się w stanie domyślić szalejącej burzy pod chłodną maską spokoju. Wytrawna kobieta interesu. Profesjonalistka, która doskonale zna swój fach i potrafi umiejętnie stosować nabytą wiedzę. Dzisiaj potrzebowała każdej uncji owej wiedzy i doświadczenia.

– Jesteś w Los Angeles. Ona nie wyjedzie.

oskarżenia.
- Myślisz, że dostaniesz się po czymś takim do akademii policyjnej? Z wyrokiem? A dostaniesz wyrok, Victorze. Rodzina St. Germaine ma duże wpływy w tym mieście.
Straciły męża i ojca.